Jak wspierać bioróżnorodność?

Zdjęcie: Daniel Gimbel / Unsplash

Do niedawna ideałem ogrodu był ogród angielski z bujną, soczyście zieloną roślinnością (trzeba wiedzieć, że w Anglii łagodniejszy klimat z większą liczbą opadów czyni ogrodnictwo sztuką nieco łatwiejszą).

Jednak w wyniku zmian klimatycznych z każdym rokiem zmniejsza się ilość wody.  Zmienia się przyroda, a co za tym idzie – zmieniają się cechy roślin, a wraz z nimi cechy siedlisk ludzkich, które próbują dostosować się tych warunków.

Odpowiedzią na te zmiany są nowe style i nurty w projektowaniu ogrodów i krajobrazu, np.: 

  • zrównoważone łąki bylinowe i rabaty prerioweDutch Wave (Europa), New Perennial Movement (USA)
  • ogrody suche / ogrody żwirowe – xeriscaping (po grecku „xeros” – suchy)
  • ogrody leśne;
  • ogrody deszczowe;
  • ogrody permakulturowe.

Ogrody projektowane w ten sposób redukują nadmierną, niewykorzystaną powierzchnię trawnika i w ten sposób minimalizują potrzebę korzystania z wody i nawozów. Dobierane są głównie gatunki rodzime, co nie powoduje konieczności stosowania wielu zabiegów pielęgnacyjnych, aby utrzymać rośliny w dobrej kondycji.


Jeżówka purpurowa Echinacea purpurea nie jest najtrwalszą odmianą jeżówki, ale może się rozsiewać, a jej zaschnięte kwiatostany będą zdobiły ogród także zimą. 
Zdjęcie: amy lynn grover / Unsplash


 Rośliny dobiera się również w sposób jak najbardziej dopasowujący się do  warunków występujących na konkretnej działce
i w jej otoczeniu – w ten sposób kompozycja wpisuje się w otaczający krajobraz i nie jest wyrwana z kontekstu. Takie podejście jest korzystne nie tylko z ekologicznego, ale i estetycznego punktu widzenia.

Ponadto nie kontroluje się zbytnio samodzielnie rozsiewających się gatunków. Dzięki temu pojawiają się rośliny naturalnie występujące na danym obszarze, co sprawia, że taki ogród jest zróżnicowany gatunkowo, a więc odporny na choroby czy nagłe zmiany pogody.